The Red Kitten

Blog o ED, książkach i nie tylko
diy handmade

Ramki z okazji dnia babci

Dawno, oj bardzo dawno mnie nie było tutaj. Jakoś nie miałam czasu, a może bardziej motywacji by dodawać tu posty. Choć może to jednak nie o motywację, a o zorganizowanie chodzi. W tym roku moim postanowieniem noworocznym jest uporządkowanie sobie życia, które ostatnio po kilku zawirowaniach nie powiem, żeby się wywróciło, co poszło na trochę inne tory, może w końcu właściwe tory i w końcu porządne planowanie. Na razie wdrażam pewne systemy (głównie system “małych kroczków”) o których mówi Pani swojego czasu (serdecznie polecam ten blog – dziewczyna wie co mówi) i muszę powiedzieć, że po prawie dwóch miesiącach (ach jak ten czas leci) jakoś zaczyna to u mnie działać….

W każdym bądź razie zaczęłam ostatnio zastanawiać się nad przyszłością mojego najstarszego bloga (czyli tego tutaj). Fotografią swoją się już tu chwalić nie będę. W końcu udało mi się doprowadzić mojego bloga fotograficznego do porządku, także wszystkie wpisy fotograficzne od tej pory można śledzić pod adresem AnnaKrupa.com

 

Dziś chcę wam zaprezentować nasze prace jakie udało nam się przygotować z okazji dnia babci. (Dziś ostatecznie udało nam się dostarczyć drugą ramkę). Przygotowanie każdej ramki zajęło nam tydzień. Prace rozłożyliśmy sobie na kilka dni:

  1. jednego wycięłyśmy ramkę i ją pomalowałyśmy
  2. drugiego dnia wycięłyśmy kwiaty z wytłoczek po jajkach i też je pomalowałyśmy (dzięki tym pracom Artek przekonał się do farb, wcześniej obchodził je szerokim łukiem)
  3. trzeciego dnia przykleiłyśmy kwiaty i ozdobiłyśmy brokatem
  4. czwartego wybrałyśmy zdjęcie oraz jedną z prac, jakie Ola przygotowała na Kolorakach, które posłużyło nam za tło dla zdjęcia i posklejałyśmy wszystko w całość

A wracając do przyszłości bloga – już od dłuższego czasu myślę o edukacji Olki w kontekście ED. Dużo rzeczy Olciak uczy się naprawdę mimochodem, z samej swojej ciekawości świata. Notuję sobie wszystko to o czym rozmawiamy codziennie w notesie i czasami naprawdę szeroko oczy otwieram ile tego jest. Tak samo notuję “postępy” Młodego – choć jemu w tym względzie nie poświęcam aż tyle czasu (bo mi go po prostu brak), często bardzo mnie jednak zaskakuje ile jest w stanie się “nauczyć” podpatrując siostrę. Boje się, że z moim uporządkowaniem świata (takie ładne określenie na wiecznie panujący prawie nie do ogarnięcia bałagan 🙂 ) kiedyś ten notes mi zaginie stwierdziłam, że może lepiej niech the-red-kitten stanie się takim oto naszym pamiętnikiem. Nie wiem tylko ile czasu dam rady na wpisy poświęcać, to niestety zweryfikuje życie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *