The Red Kitten

Blog o ED, książkach i nie tylko
diy doświadczenia wiek 2+ wiek 5+

Process Art – odbijanie form babeczkowych

Zawsze gdy narastają kłótnie między rodzenstem, a nie mamy jak wyjść z domu wyciągam farby, rozkładam papier na podłodze i tworzymy. Zwykle w głowie mam jakiś pomysł. Ten jest z cyklu opisywanego na zagranicznych blogach jako Process Art, czyli zabawa w której nie liczy się efekt, a sam proces tworzenia. Nie ma dobrego czy złego podejścia, liczy się odkrywanie. Muszę powiedzieć, że ta zabawa naprawdę nas wciągnęła na dłuuuugi czas. Mnie również. Efekty tak mi się spodobały, że jeszcze przed wyjściem z domu postanowiłam wszystkie uprzątnąć, by podczas mojej dłuższej nieobecności babcie, które miały przyjechać zająć się dzieciakami nie wyrzuciły naszych efektów pracy do kosza. Zamierzam je poskanować (jak tylko znajdę chwilę) i wykorzystać jako np. przyciski na bloga, albo karteczki memo w swoim bullet journalu.

Jedyne co potrzebne jest do tej zabawy to farby, formy na muffiny oraz papier, najlepiej przycięty do małych rozmiarów, tak by było wygodnie przykładać go do formy. Malujemy formę kilkoma kolorami, najlepiej kontrastowymi, przykładamy papier i patrzymy co nam wychodzi. A efekty są niesamowite. Niektóre przypominają kwiaty. Z Olą doszłyśmy do wniosku, że niektóre przypominają nierozkwitnięte jeszcze tulipany. Niektóre w swojej formie przypominają odległe planety. Wszystko zależy od naszej wyobraźni.

Była to również nasza ostatnia zabawa plastyczna, które robiliśmy jeszcze w trójkę. Tego dnia nawet nie zdążyłam się wykąpać po tym jak Artek pomalował mi włosy i sweter (przypadkiem oczywiście). W czasie gdy dzieciaki się kąpały – u nas to standardowa procedura, one się kąpią, ja sprzątam w tym czasie “pobojowisko” po malowaniu – zdążyłam zrobić jedynie obiad i ciasto. Już wtedy czułam, że tego dnia urodzi się Alicja. No cóż, po obiedzie wody mi odeszły, a dalej wydarzenia potoczyły się w zawrotnym tempie już same :). Jak już wspomniałam wcześniej zdążyłam jedynie poskładać efekty naszej pracy, tak na wszelki wypadek.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *