The Red Kitten

Blog o ED, książkach i nie tylko
gry wiek 18 miesięcy+

Nauka i segregowanie kolorów

Jakiś czas temu, bodajże ze 2-3 miesiące temu zaczęłam naukę kolorów poprzez segregowanie z Artkiem. Wykorzystuję do tego grę “Nawlekaj, nie czekaj” firmy Aleksander oraz karty z kolorami, które kiedyś pojawiły się w miesięczniku “Nauczycielka Przedszkola” (uwielbiam ten tytuł, zawsze można znaleźć w nim sporo inspiracji na zabawę z dzieciakami, a do tego zawsze dołączony jest spory zasób materiałów dodatkowych). Zupełnie przypadkiem. Po prostu zastanawiałam się co tu jeszcze z Młodym zrobić, bo “stare” rzeczy tego dnia szybko zrobiły się nudne. Wyciągnęłam więc kiedyś jedną z ulubionych gier Oli. Na nawlekanie kulek jest dla nas jeszcze za wcześnie więc pomyślałam, że może w inny sposób wykorzystamy tą grę. Znalazłam plansze z kolorami, którymi kiedyś bawiłam się z Olą. Rozłożyłam i pokazałam Artkowi co gdzie można położyć tak by pasowało.

 

Szczerze powiedziawszy, nie wierzyłam do końca, że tego typu zabawa zainteresuje Młodego, ale kiedy następnego dnia sam przyniósł mi karty, które zostawiłam luzem na podłodze wiedziałam, że to jest to. Od tego pierwszego dnia z zabawą minęło już trochę czasu, Artek dalej raz na jakiś czas wyciąga karty i sam przynosi grę, ale teraz układanie kulek nie sprawia mu już żadnych problemów. Wyciąga z pudełka po 3 tego samego koloru i od razu kładzie na odpowiednią kartę. Poza tym dla kulek z gry znaleźliśmy kolejne ciekawe zastosowanie… ale o tym może innym razem.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *